Mentorka BurdaStyle

Mentorka BurdaStyle

Od czego by tu zacząć.. pewnie od początku…
Historia tej niezwykłej przygody rozpoczyna się we wrześniu. W momencie kiedy otrzymałam zaproszenie od pani Pameli z Burda Style nie miałam ochoty na żadne aktywności, ani wyjazdy. Wiadomość wpadła chwilę po tym jak odeszła moja babcia. Zwlekałam z odpowiedzią, bo nie czułam się na siłach, aby wziąć udział w propozycji jaką dostałam.

Wówczas z „kopem” przyszła do mnie Ania komunikując, że nie ma innej opcji – JEDZIEMY.

I tak bez większych oczekiwań i planów przyjechałam na Międzynarodowe Targi Fast Textile w Nadarzynie.

materiał ze strony Burda

W zaproszeniu, jakie otrzymałam od Burda Polska była propozycja poprowadzenia krótkiego warsztatu w czasie Targów. Jak się potem okazało, wraz innymi szyjącymi koleżankami miałyśmy okazję stać się Mentorkami. Na stoisku Burdy przez cały czas Targów odbywały się mniejsze i większe warsztaty. W pierwszy dzień Targów wraz z Experientalistką oraz Made by DianaK można było uszyć sukienkę. W drugim dniu wraz z Pomysł na szycie można było uszyć i wyhaftować woreczki, pod okiem Fastrygantki powstawały cudowne torby na zakupy, u dr Szyje kolorowe gumki do włosów, a u mnie poncza. W trzecim dniu u KasiaMazurek.pl można było opleść się ciepłym szalem, wraz z La Bambam for kids uszyć opaskę, z Robak xxl uszyć workoplecak, ze Słoneczna Małgorzata radzi kolorowe poduszki, a z Klaudią Prusińską damskie majtki.

Przyznam się szczerze, że trochę obawiałam się, że sobie nie poradzę. Na całe szczęście stres był minimalny i minął w momencie przybycia na halę targów. Było przewspaniale, czułam się jak ryba w wodzie. Mam nadzieję, że moje podopieczne też czuły się dobrze? Starałam się zadbać, aby przekazywane przeze mnie instrukcje były krótkie i przystępne. Dzień warsztatów był niezwykłym przeżyciem. Udało mi się spotkać szyciowe koleżanki, z którymi znam się z Internetu. Śmiechów i wygłupów nie było końca. Gdyby nie Ania, nie udałoby mi się przeżyć tej przygody.

Poniżej wrzucam kilka zdjęć z moich warsztatów.

Dodam jeszcze, że na ostatnią chwilę chciałam uszyć sobie coś specjalnego.. nie do końca wszystko mi się udało. Ale cieszę się z jednego faktu, że tuż przed wyjściem z domu na busa wrzuciłam do walizki sukienkę z cienkiego jeansu.

Sukienkę uszyłam według własnego pomysłu. Bazowałam na 3 elementach wykroju na sukienkę kopertową z Burda 9/2019 model 107, tu skróciłam, tam dorysowałam i tak powstała moje nowa wersja.

W drugim dniu Targów dumnie „paradowałam” w spódnicy z pierwszego wydania Kocham Szycie, na którą chęć miałam od zeszłego roku. W połączeniu z kratą z Popcouture, duet wyszedł idealny.

Wróciłam z Targów bardzo zmęczona, ale to co przeżyłam, kogo spotkałam zrekompensowało mi to zmęczenie. Choć z samych targów skorzystałam niewiele, nic nie szkodzi – ważniejsze były emocje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *