Koszula męska

Rzuciłam się na głęboką wodę.. wymyśliłam sobie, że z okazji walentynek.. rach, ciach szybciutko uszyję mężowi koszulę.

Aha.. szybciutko..
Skroiłam wszystko cacy (tak mi się wydawało), przeprasowałam, podkleiłam flizeliną, nic tylko pozszywać ze sobą.

Pierwsze schody zaczęły się przy karczku, nie potrafiłam zrozumieć co BURDA do mnie mówi.. ale.. z pomocą przyszła grupa Szycie-Wykroje-DIY i poszło sprawnie.
Kolejny etap: rękawy, a dokładniej pliska przy rozcięciu rękawa. Ile to ja się nie nagimnastykowałam z tym opisem.. straciłam chyba ze 3godziny na ogarnięcie, co z czym się je. Oczywiście nie zrozumiałam opisu BURDY, ale od czego jest internet ;))
Zadowolona wszyłam rękawy.. czas na stójkę i kołnierzyk.
I tu się pojawił problem. Wymierzyłam niby wszystko zgodnie z wykrojem, a tu dekolt za duży a stójka za krótka. Z uwagi, że to było moje pierwsze podejście z koszulą, zrobiłam nową stójkę (dłuższą). Na przyszłość muszę dobrze przyjrzeć się tej części na wykroju.
Nie wyszła idealna, ale kto nie ryzykuje nie pije szampana 😉 Wiele mnie nauczyło szycie tej jednej koszuli. Pierwszy raz miałam styczność z burdowym opisem, doświadczyłam na własnej skórze, że to nie polski język ;p
Nieskromnie powiem, że wyszła mi na takie 4-
Fajnie leży, tzn zaszewki na plecach sprawiają, że jest taliowana, jedyny mankament za duży kołnierzyk. Ale nie jest to koszula pod garnitur, więc nie jest to aż tak rażący błąd.
więcej moich poczynań z szyciem można zobaczyć na FB

0 thoughts on “Koszula męska

  1. Cześć,
    Ale ładna koszula. Podziwiam, że zdecydowałaś się coś takiego uszyć. Ja obecnie planuję zrobić test koszulowy na sobie, a potem jadę z koszulą dla narzeczonego 😀
    Jaki to materiał?
    Pozdrawiam,
    Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *